Te dwa koncerty to było dla mnie, młodego wtedy deejaya disco (choć już z ponad 10-letnim stażem zawodowym), przeżycie absolutnie kosmiczne !! Rewelacyjna muzyka, muzycy, tancerki i sama Tina. Pamiętam to dzisiaj jak przez mgłę, ale pamiętam bo czegoś takiego nigdy się nie zapomina ...
!! Dziewięć dni po koncercie Tiny Turner w 'Spodku', gen. Jaruzelski ogłosił w Polsce stan wojenny.
Wiedziałem że idę na 2 koncerty pod rząd kogoś znakomitego ponieważ byłem deejayem od 1970 roku i często grałem jej ówczesne hity, a najczęściej "Natbush City Limits" - piosenka o jej rodzinnej mieścinie. Dobrze wiedziałem (i to od lat) kim jest Tina. Pamiętam że miała rewelacyjne (2) tancerki (do jednej zwracała się Captain) oraz fantastycznego pianistę
1. Kill His Wife
2. Tonight's the Night (Gonna Be Alright) (Rod Stewart cover)
3. Get Back (The Beatles cover)
4. Honky Tonk Women (The Rolling Stones cover)
5. River Deep, Mountain High (Ellie Greenwich cover)
6. Nutbush City Limits (Ike & Tina Turner song)
7. Givin' It Up for Your Love (Delbert McClinton cover)
8. Jumpin' Jack Flash (The Rolling Stones cover)
9. It's Only Rock 'n' Roll (but I Like It) (The Rolling Stones cover)
10. Shake a Tail Feather (The Five Du-Tones cover)
11. Help! (The Beatles cover)
12. Proud Mary (Creedence Clearwater Revival cover)
13. Music Keeps Me Dancin'
14. Hollywood Nights (Bob Seger & the Silver Bullet Band cover)
Byłem na wielu (prawie wszystkich wartościowych) koncertach w 'Spodku' z których 3 pamiętam najbardziej: Tina, Elton, Brian. Zapisałem to tu na tym blogu specjalnym …
Smutno, smutno - a że człowiek też już stary (70) to tym smutniej - wiele już takich gwiazd jak Tina odeszło - mija pewien specyficzny czas w kulturze masowej zapoczątkowany pop-rewolucją lat '60. Z wolna umiera mój świat ...
Na koncert Tiny Turner przyjechałem z Rudy Śląskiej przeohydnej familok syf-dzielnicy ‘Kaufhaus’ (w której wtedy mieszkałem) do legendarnego katowickiego ‘Spodka’ z piękną wówczas i total sexy żonką oraz 6 letnią córeczką wypicowaną przez mamke do granic możliwości :-). Pamiętam jak córki nie chcieli wpuścić, że to za głośne dla niej i jak mała płakała wzbudzając sensację na około. Przypadkiem zauważył to ktoś z ekipy Tiny bo nie mówił po polsku, a chyba sprawdzał jak to wygląda na bramkach no i nakazał wpuścić ale trochę to trwało.
Zasiedliśmy w pierwszym rzędzie pod sceną na samym środeczku bo takie wykupiłem sobie dużo wcześniej bilety. Wyglądaliśmy super (tak mi się wydawało zważywszy jak wyglądała Polska roku 1981), ciuszki z Pewexu, itp. Tina na 100% nas widziała ze sceny przez oba całe koncerty. Podkreślam 2 koncerty, pierwszy rząd, środek i taka rodzinka razem. Bałem się że coś powie albo zrobi, że wciągnie np. małą córcię na scenę – bo było to tam i wtedy jedyne takie dziecko w ogromnym i wypełnionym po brzegi ‘Spodku’ :-)
Oglądanie i słuchanie dwóch tych samych koncertów pod rząd to niecodzienne. Szybko przeleciało i byliśmy pod przeogromnym wrażeniem. Długo pamiętałem jak było – ba … pamiętam do dziś, a minęło przecież ponad 40 lat …
POLECAM TEŻ PONIŻSZE LINKI I POCZYTANIE TEGO CO TAM SIĘ UKAZUJE :-)
https://www.eska.pl/slaskie/tina-turner-w-katowicach-dala-pierwszy-koncert-w-polsce-rozpoczela-kariere-solowa-aa-U7iJ-Zif1-TPUq.html
24 MAY 2023
Tina Turner (( 1939 – 2023 )) – RIP
https://en.wikipedia.org/wiki/Tina_Turner
https://www.youtube.com/watch?v=oGpFcHTxjZs
https://twitter.com/tinaturner?
https://www.facebook.com/TinaTurner
https://twitter.com/search?q=TINA%20TURNER&src=typed_query
https://www.rmf.fm/muzyka/dyskografia,264,Tina,Turner.html
HITS:
https://www.google.pl/search?q=tina&sxsrf=APwXEdc3LhUiBFSCjSa5n5zU1t1lZUVfow%3A1685165650709&source=hp&ei=UpZxZOO1KIrc7_UPmLKxyAU&iflsig=AOEireoAAAAAZHGkYromKz59VzC5ZUtiRNXokhfqahul&ved=0ahUKEwjjpvuf45T_AhUK7rsIHRhZDFkQ4dUDCAk&uact=5&oq=tina&gs_lcp=Cgdnd3Mtd2l6EAMyBwgjEIoFECcyBwgjEIoFECcyBwgjEIoFECcyBQguEIAEMgUIABCABDIFCC4QgAQyBQguEIAEMgUILhCABDIFCAAQgAQyBQgAEIAEOgsILhCABBDHARDRAzoICC4QgAQQ1AJQAFipBWDVCGgAcAB4AIABeIgB5wKSAQMzLjGYAQCgAQE&sclient=gws-wiz#wptab=si:AMnBZoHYvAC-uQc1CJYZJSFtIz7rKJP4q1TEmWddbMejHevMudYnkRwX_oN6TFKCgPAk-2YhykbsOLPd8PMXAEkBadmIg2iCt1jGMGKe1u89aQXrDX8XPmynZNksX1_jBwHm1fnC3HL6
https://www.google.pl/search?q=tina&sxsrf=APwXEdc3LhUiBFSCjSa5n5zU1t1lZUVfow%3A1685165650709&source=hp&ei=UpZxZOO1KIrc7_UPmLKxyAU&iflsig=AOEireoAAAAAZHGkYromKz59VzC5ZUtiRNXokhfqahul&ved=0ahUKEwjjpvuf45T_AhUK7rsIHRhZDFkQ4dUDCAk&uact=5&oq=tina&gs_lcp=Cgdnd3Mtd2l6EAMyBwgjEIoFECcyBwgjEIoFECcyBwgjEIoFECcyBQguEIAEMgUIABCABDIFCC4QgAQyBQguEIAEMgUILhCABDIFCAAQgAQyBQgAEIAEOgsILhCABBDHARDRAzoICC4QgAQQ1AJQAFipBWDVCGgAcAB4AIABeIgB5wKSAQMzLjGYAQCgAQE&sclient=gws-wiz
https://www.google.pl/search?q=pianista+zespo%C5%82u+Tiny+Turner+z+1981+roku+%3F&sxsrf=APwXEdcbIjFI4dcPrRPI--CmimK6WjBMJQ%3A1685166565840&ei=5ZlxZPTyMtHargTrsJfADA&ved=0ahUKEwi0-azU5pT_AhVRrYsKHWvYBcgQ4dUDCA8&uact=5&oq=pianista+zespo%C5%82u+Tiny+Turner+z+1981+roku+%3F&gs_lcp=Cgxnd3Mtd2l6LXNlcnAQAzIFCAAQogQyBQgAEKIEOgcIIxCwAxAnOgoIABBHENYEELADOgcIIxCKBRAnOgcILhCKBRBDOgcIABCKBRBDOgUIABCABDoICC4QgAQQ1AI6FQguEIoFEEMQlwUQ3AQQ3gQQ3wQYAToKCC4QigUQ1AIQQzoHCCMQ6gIQJzoECCMQJzoLCC4QigUQ1AIQkQI6CwguEIAEEMcBENEDOgUILhCABDoMCCMQigUQExCABBAnOggIABCKBRCRAjoICC4QigUQkQI6CAguENQCEIAEOgUIABDLAToFCC4QywE6CwguEMcBEK8BEMsBOhMILhDLARCXBRDcBBDeBBDgBBgBOhMILhDLARCXBRDcBBDeBBDfBBgBOggIABAWEB4QEzoKCAAQFhAeEBMQCjoGCAAQFhAeOgsIABCKBRCGAxCLAzoJCAAQFhAeEIsDOgUIIRCgAToHCCEQoAEQCjoECCEQFToICCEQFhAeEB1KBAhBGABQ9glYl35g1X9oAnABeACAAY4BiAHYJJIBBTE2LjI5mAEAoAEBsAEKuAECwAEByAEJ2gEGCAEQARgU&sclient=gws-wiz-serp
Jej koncert w Warszawie z początku
grudnia 1981 (3.12.1981) był pierwszym oficjalnym wydarzeniem pod szyldem Rock Estrady. We
współpracy z Pagartem i Stołeczną Estradą. Planowaliśmy dwa. Na Torwar
sprzedawało sie w tym czasie ok 7 tys biletów, byliśmy spokojni, że pójdą jak
nic! Dyrektor Stołecznej Estrady Stanisław Cejrowski sypnął sporo kasy na
reklamę, mieliśmy mocny budżet, żeby w Warszawie zakleić plakatami każde
możliwe miejsce. Ale… No właśnie! Tina po strasznych małżeńskich przejściach
była wtedy już trochę zapominaną częścią duetu Ike & Tina Turner, jeszcze
chwilę przed startem wielkiej solowej kariery -bilety po prostu nie sprzedawały
się! Podjęliśmy w ostatniej chwili karkołomną decyzję złączenia dwóch
koncertów! Nie chcieliśmy jednak, żeby publiczność się zorientowała a i wstyd
nam było przed Tiną za porażkę frekwencyjną. I dobra, zaczęło sie opóźnianie –
od powolnego wyjazdu z hotelu, niemal turystycznego przejazdu przez ciemną,
ponurą listopadową jeszcze Warszawę do wywiadów, gości specjalnych, poczęstunków
i rozmów
w garderobie. Czas niemiłosiernie sie dłużył, nieliczna publiczność z
pierwszego koncertu też już tupaniem i buczeniem ponaglała ekipy techniczne
„mozolnie” ustawiające dźwięk i światła. Aż wreszcie publika przybyła
na drugi koncert dobiła salę Torwaru i mogło sie zacząć!
A
koncert był świetny, Tina fantastyczna!
Jedynie po latach natknąłem się nawspomnienie Tiny w jakimś wywiadzie, jak to komunistyczne władze przetrzymywały ją w garderobie przed występem… Autorem tej znakomitej fotografii poniżej z jej koncertu warszawskiego jest Mirosław Ryszard Makowski.











.webp)

























Dzięki za ten wpis.
OdpowiedzUsuń